Między innymi, Gazeta Wyborcza pisze o moich pracach tak:
Krzysztof Fabiniak pokazał cykl plakatów kpiących z absurdów IV Rzeczpospolitej. "Tak długo jak będzie panowała głupota, obłuda i ksenofobia w polskim życiu publicznym nie spocznę" - pisze autor. Jego propozycja pokazuje jednak, jak szybko traci na sile sztuka zbyt uwikłana w polityczne konteksty - zmiana rządu obniża sarkastyczny wydźwięk prac."
Albo:
Krzysztof Fabiniak jest rzadkim we współczesnej sztuce przykładem artysty zaangażowanego politycznie. W swoich plakatach mówi wprost o żenujących wypowiedziach i działaniach polskich polityków. Piętnuje nietolerancję i ksenofobię. Krytyka polskich realiów nie pozbawiona jest dowcipu, nieraz ocierającego się o czarny humor. Protest artysty przeciw otaczającej rzeczywistości ujęty jest w doskonale opracowaną, sugestywną, syntetyczną formę graficzną. Prace Fabiniaka zaprezentowane w galerii komentują w większości poprzedni rząd Jarosława Kaczyńskiego. Ich prezentacja wywołała komentarze, że plakaty o tej treści już się przeterminowały. Należy sobie zadać jednak w tym miejscu pytanie, czy zmiana konserwatywnego rządu spowodowała, że właśnie wkraczamy w świetlaną przyszłość, w której jak ręką odjął znikną wszelkie polityczne i finansowe afery, zapomnimy co znaczą słowa seksizm, rasizm i antysemitym? Przypomnijmy sobie, że Dorotę Nieznalską postawiono pod pręgierz za rządów lewicowych!"
Jak to zwykle bywa zdania są podzielone, media sprzyjające poprzedniej władzy o moich pracach pisały mało i zawsze chłodno ( ta opcja właśnie tak reaguje na krytykę ich władzy)
np:
Niestety, obok prac ciekawych na wystawie znalazły się też żenujące żarty z kaczkami w roli głównej..."


Add Media
Style